10 wniosków z Narady o Drewnie

  1. Mamy drewno w lasach, ale przemysł nie ma do niego dostępu
    Polska dysponuje ogromnym zasobem drewna – według danych przedstawionych przez Radosława Kanabusa z BULiGL jest to obecnie 2,24 mld m³. Problemem nie jest więc brak surowca, lecz brak przewidywalności jego podaży. Uczestnicy Narady o Drewnie alarmowali, że decyzje polityczne dotyczące ograniczenia pozyskania drewna destabilizują cały rynek. Branża apeluje o długofalową strategię surowcową zamiast działań podejmowanych pod presją polityczną i społeczną.
  2. Sosna umiera wolniej niż świerk – ale czasu na reakcję jest coraz mniej
    Jeszcze kilka lat temu największym problemem był świerk niszczony przez suszę i szkodniki. Dziś coraz więcej ekspertów ostrzega również przed pogarszającą się kondycją sosny – kluczowego gatunku dla polskiego budownictwa drewnianego. Robert Jaśkiewicz z Polskiego Towarzystwa Leśnego mówił wręcz o „epoce zamierania sosny”. Branża oczekuje szybszych decyzji dotyczących przebudowy drzewostanów i wcześniejszego pozyskiwania drewna, zanim utraci ono wartość konstrukcyjną.
  3. Polityczne ograniczanie podaży drewna uderza w cały przemysł
    Wyłączenie 20% powierzchni lasów z użytkowania spowodowało gwałtowny spadek podaży drewna i wzrost cen surowca. Firmy inwestujące przez lata w moce produkcyjne znalazły się w sytuacji, w której nie są w stanie utrzymać rentowności. Branża obawia się scenariusza, w którym najpierw nastąpi fala upadłości, a później nadpodaż drewna, którego osłabiony przemysł nie będzie już w stanie zagospodarować. Postulat jest jasny: zwiększenie podaży drewna musi nastąpić szybko i być widoczne już w 2027 roku.
  4. Tartaki potrzebują stabilności bardziej niż taniego drewna
    Jednym z najmocniejszych wniosków Narady było obalenie mitu, że przemysł drzewny walczy wyłącznie o niskie ceny surowca. Tartaki potrzebują przede wszystkim stabilnych dostaw. – Tartak musi produkować z określoną mocą, by utrzymać rentowność – tłumaczył Longin Graczkowski ze Stowarzyszenia Przemysłu Tartacznego. Branża apeluje o przewidywalne mechanizmy sprzedaży drewna i odbudowę zaufania do polityki surowcowej Lasów Państwowych.
  5. Bez stabilnego rynku nie będzie polskiego CLT
    Produkcja nowoczesnych materiałów konstrukcyjnych, takich jak KVH, BSH czy CLT, wymaga ogromnych inwestycji i wieloletniego planowania. Tymczasem niestabilność podaży drewna skutecznie odstrasza inwestorów. W ciągu ostatnich pięciu lat w Polsce nie powstał żaden nowoczesny tartak produkujący na potrzeby budownictwa drewnianego. Kluczowi gracze europejscy inwestują dziś głównie w Finlandii i Szwecji. Polska pozostaje rynkiem zbyt ryzykownym dla dużych projektów przemysłowych.
  6. Polska prefabrykacja buduje z zagranicznych półproduktów
    Choć w Polsce dynamicznie rozwija się sektor prefabrykacji drewnianej, większość firm musi sprowadzać kluczowe produkty konstrukcyjne z zagranicy. KVH z Austrii. CLT ze Skandynawii. Nietypowe przekroje z Niemiec lub Czech. Tomasz Balcerowski z Ekoinbudu i Marta Nazarczuk z MOD21 zwracali uwagę, że krajowi producenci nie są dziś w stanie zapewnić odpowiedniej elastyczności ani skali dostaw. Branża oczekuje odbudowy krajowego łańcucha wartości opartego na drewnie konstrukcyjnym.
  7. Polskie tartaki uciekają od konstrukcji w stronę prostszych produktów
    Rosnące ceny drewna i energii sprawiają, że produkcja tarcicy konstrukcyjnej staje się coraz mniej opłacalna. Firmy szukają więc bezpieczniejszych produktów o wyższej marży i mniejszym ryzyku. – Nie jesteśmy dziś w stanie konkurować w zakresie tarcicy konstrukcyjnej C24 z producentami ze Skandynawii – przyznał Szymon Karwowski z firmy Sylva. W efekcie zamiast rozwijać potencjał budownictwa drewnianego, sektor coraz częściej koncentruje się na deskach elewacyjnych, tarasowych czy produktach stolarki.
  8. Sosna musi zastąpić świerk w budownictwie konstrukcyjnym
    Zmiany klimatyczne i spadek jakości krajowego świerka wymuszają zmianę myślenia o drewnie konstrukcyjnym. Coraz więcej firm otwarcie mówi, że przyszłość należy do sosny. Dzięki technologiom klejenia i optymalizacji materiału drewno sosnowe może dziś skutecznie zastępować świerk. Branża widzi potrzebę edukowania projektantów i inwestorów oraz promocji sosny jako nowoczesnego materiału konstrukcyjnego.
  9. Drewno przegrywa przetargi z „zielonym betonem”
    Mimo rosnącej świadomości klimatycznej drewno wciąż przegrywa ceną z technologiami tradycyjnymi. W polskich przetargach nadal dominuje kryterium najniższej ceny, a ślad węglowy budynku praktycznie nie ma znaczenia. Branża apeluje o rozwiązania stosowane już we Francji czy Niemczech: limity emisji CO₂ dla budynków, dopłaty do konstrukcji drewnianych i preferencyjne finansowanie inwestycji niskoemisyjnych.
  10. Największą barierą dla drewna nadal jest mentalność rynku
    Uczestnicy Narady wielokrotnie podkreślali, że technologia rozwija się szybciej niż świadomość inwestorów i administracji. – Nawet gdy wygramy przetarg, trafiamy później na „betonowe głowy”, które próbują go unieważnić – mówił Tomasz Balcerowski z Ekoinbudu. Branża zgodnie wskazuje, że przyszłość drewna zależy nie tylko od przemysłu, ale także od edukacji społeczeństwa, promocji budownictwa drewnianego i budowania zrozumienia dla całego łańcucha: od lasu po gotowy budynek.

Dołącz do profesjonalistów branży - subskrybuj